Budowa domu to moment, w którym większość inwestorów skupia się na rzeczach widocznych: elewacji, oknach, podłogach czy kuchni. Tymczasem jedne z najważniejszych decyzji chowają się później pod tynkiem i często… kompletnie o nich zapominamy.
Mowa o kablach.
I nie chodzi wyłącznie o to, co potrzebne dziś. Chodzi o to, żeby dom był gotowy również na to, czego będziesz potrzebować za kilka lat.
Bo prawda jest brutalna:
na etapie budowy dodatkowy kabel kosztuje niewiele. Po wykończeniu domu ten sam kabel, a raczej jego ułożenie, potrafi kosztować kilka razy więcej – razem z poprawkami, kurzem i nerwami. Często zdarza się też, że nie da się tego wykonać, wówczas trzeba iść na wiele kompromisów, bądź stosować mniej stabilne rozwiązania.
Dlaczego warto myśleć przyszłościowo
Technologia w domach jednorodzinnych rozwija się bardzo szybko. Jeszcze kilka lat temu wiele osób mówiło:
- „Nie potrzebuję monitoringu.”
- „Smart Home to zbędny gadżet.”
- „Alarm zrobię później.”
A dziś?
Bardzo często te same osoby po kilku latach wracają z pytaniem:
„Da się to jeszcze dołożyć bez kucia ścian?”
Czasem się da. Czasem już nie bardzo.
Dlatego dobrze przygotowany dom powinien mieć pewien „zapas możliwości”.
Przewody pod monitoring – nawet jeśli kamer jeszcze nie będzie
To jeden z najlepszych przykładów instalacji, którą warto przygotować wcześniej.
Nawet jeśli dziś nie planujesz kamer, warto doprowadzić odpowiednie kable:
- do narożników budynku,
- przy wejściu głównym,
- przy bramie wjazdowej, czy wiacie garażowej,
- od strony tarasu i ogrodu,
- wewnątrz garażu.
Najczęściej stosujemy skrętkę komputerową nieekranowaną kategorii 5e (UTP kat. 5e).
Warto ułożyć też peszle do miejsc, które dopiero mają powstać, bądź w miejscach, które później staną się niedostępne. Peszel, czyli karbowana rura, w późniejszym czasie umożliwi przeprowadzenie okablowania bez nowych odwiertów i podkuć.
Dlaczego to takie ważne?
Bo późniejsze prowadzenie kabli po elewacji zwykle wygląda… delikatnie mówiąc średnio estetycznie. A wiercenie przez świeżo wykończone ściany potrafi skutecznie popsuć humor inwestorowi.
Przewody pod system alarmowy
Nawet jeśli system alarmowy ma powstać dopiero za jakiś czas, przygotowanie okablowania wcześniej to bardzo dobra decyzja.
Warto doprowadzić kable:
- do czujek ruchu,
- do sygnalizatora zewnętrznego,
- do manipulatorów,
- do drzwi i okien pod kontaktrony,
- do czujek zalania,
- do napędów bram.
Szczególnie ważne są przewody do okien i drzwi tarasowych. Po wykończeniu domu ich dołożenie bywa praktycznie niemożliwe bez ingerencji w ściany lub stolarkę.
Sieć LAN – kable, których ludzie najczęściej żałują
To jeden z największych błędów nowoczesnych domów.
Wiele osób zakłada:
„Przecież wszystko działa na Wi-Fi.”
Problem w tym, że Wi-Fi jest wygodne, ale przewód nadal wygrywa wszędzie tam, gdzie liczy się:
- stabilność,
- szybkość,
- brak opóźnień,
- niezawodność.
Dlatego warto doprowadzić skrętkę komputerową między innymi:
- do telewizorów i konsol,
- do biura,
- do miejsc pod Access Pointy Wi-Fi,
- do rejestratora monitoringu,
- do stanowisk komputerowych.
Dobrze wykonana sieć LAN to coś, czego praktycznie nie widać… ale codziennie czuć różnicę.
Przewody pod Smart Home
Nawet jeśli dziś nie planujesz pełnej automatyki domu, warto przygotować instalację pod przyszłą rozbudowę.
Najczęściej warto przewidzieć:
- dodatkowe kable do rolet, bądź żaluzji,
- kable do napędów bram,
- kable do furtki,
- kable do czujek dymu,
- do elektrozaworu wody.
To daje ogromne możliwości w przyszłości — bez demolowania gotowego domu.
Peszle, aroty i rury – niedoceniani bohaterowie instalacji
Czasem ważniejszy od samego kabla jest… pusty peszel.
Dlaczego?
Bo daje możliwość dołożenia nowego kabla za kilka lat bez kucia ścian.
To rozwiązanie szczególnie warto stosować:
- między rozdzielnią, a poddaszem,
- między garażem wolnostojącym, bądź wiatą, a domem,
- do słupków bramowych,
- do ogrodu,
- od rozdzielnicy na zewnątrz budynku,
- między kondygnacjami.
Koszt niewielki. Możliwości ogromne.
Najczęściej stosuje się niebieskie rury karbowane typu Arto. Czasami w przepustach pod ścianami, aby zapewnić więcej miejsca, można stosować rury kanalizacyjne.
O czym inwestorzy najczęściej zapominają
Na budowach regularnie widzimy podobne sytuacje.
Najczęściej brakuje kabli:
- do domofonu i napędu bramy wjazdowej,
- do Access Pointów Wi-Fi,
- do elektrozaworu wody,
- do urządzeń w ogrodzie,
- do przyszłej fotowoltaiki lub magazynu energii.
Co warto przygotować obowiązkowo – krótka lista
Jeśli miałbyś zapamiętać tylko kilka rzeczy, to te:
- kable pod monitoring,
- kable pod alarm,
- sieć LAN do kluczowych pomieszczeń,
- kable do rolet i automatyki,
- peszle między ważnymi punktami domu,
- zapasowe kable do ogrodu i bramy.
Szczególnie warto zastanowić się nad postawieniem rozdzielnicy zewnętrznej w ogrodzie i doprowadzeniu do niej kabla ziemnego o większym przekroju, a także kilka ziemnych skrętek komputerowych, aby zapewnić komunikację. W ten sposób unikniemy sytuacji, kiedy trzeba będzie dostać się do rozdzielnicy z zewnątrz, aby zasilić oświetlenie ogrodowe, bądź budynków na ogrodzie.
Jeśli nie chcemy jeszcze decydować o rodzaju kabli i ich przekrojach, najlepiej ułożyć szeroki peszel lub rurę kanalizacyjną, aby skomunikować rozdzielnicę elektryczną z ogrodem.
To właśnie te elementy później ratują sytuację.
Na koniec
Najlepszy moment na przygotowanie dodatkowych kabli jest właśnie teraz – na etapie budowy.
Bo kiedy ściany są jeszcze otwarte wszystko da się zrobić łatwo, tanio i szybko.
Po wykończeniu domu sytuacja wygląda już zupełnie inaczej.
I naprawdę – bardzo rzadko spotykamy inwestorów, którzy mówią:
„Położyłem za dużo przewodów.”
Za to regularnie spotykamy takich, którzy mówią:
„Szkoda, że nikt nam tego wcześniej nie podpowiedział.”