Myślisz, że nie potrzebujesz Smart Home? Prawdopodobnie już je budujesz

Wielu inwestorów twierdzi, że nie potrzebuje Smart Home. Chwilę później zamawiają napęd do bramy sterowany telefonem, rolety z pilotem, aplikację do alarmu, inteligentny termostat i automatyczne podlewanie ogrodu. Problem w tym, że często powstaje wtedy zbiór przypadkowych urządzeń zamiast jednego spójnego systemu. Zobacz, dlaczego warto spojrzeć na inteligentny dom z zupełnie innej perspektywy.

Myślisz, że nie potrzebujesz Smart Home? Prawdopodobnie już je budujesz

Kiedy rozmawiam z inwestorami budującymi dom, bardzo często słyszę:

„Smart Home? Nie, to raczej nie dla mnie.”

Powody są zwykle podobne.

Smart Home kojarzy się z:

  • bardzo nowoczesnymi domami,
  • futurystycznymi technologiami,
  • skomplikowanymi systemami,
  • wysokimi kosztami.

Tymczasem rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.

Bo prawda jest taka, że większość osób, które twierdzą, że nie potrzebują inteligentnego domu, już na etapie budowy zaczyna dodawać funkcje, które są jego elementami.

I często nawet nie zdają sobie z tego sprawy.

Smart Home nie ma nic wspólnego ze stylem domu

Jednym z najczęstszych mitów jest przekonanie, że inteligentny dom pasuje wyłącznie do nowoczesnych budynków.

To nieprawda.

Dom może być:

  • nowoczesną stodołą,
  • klasyczną rezydencją,
  • dworkiem,
  • domem w stylu retro,
  • budynkiem inspirowanym architekturą pałacową.

Smart Home nie zmienia wyglądu domu.

Nie narzuca stylu.

Nie wymaga futurystycznych ekranów na ścianach.

Jego zadaniem jest wyłącznie poprawa komfortu codziennego życia.

Większość inwestorów już chce funkcji Smart Home

Przyjrzyjmy się typowej budowie domu.

Na początku inwestor mówi:

„Nie potrzebuję Smart Home.”

Kilka miesięcy później pojawiają się kolejne decyzje:

  • brama z pilotem,
  • rolety elektryczne,
  • sterowanie roletami z telefonu,
  • aplikacja do alarmu,
  • sterownik ogrzewania,
  • automatyczne podlewanie ogrodu,
  • sterowanie oświetleniem z telefonu,
  • inteligentne gniazdka,
  • monitoring dostępny przez aplikację.

I nagle okazuje się, że dom staje się coraz bardziej inteligentny.

Problem polega na tym, że dzieje się to przypadkowo.

Smart Home „na piechotę”

To sytuacja, którą widzimy bardzo często.

Każda instalacja jest wykonywana osobno.

Każde urządzenie pochodzi od innego producenta.

Każde posiada własną aplikację.

Każde działa według własnych zasad.

Po kilku latach właściciel domu ma:

  • aplikację do alarmu,
  • aplikację do monitoringu,
  • aplikację do rolet,
  • aplikację do ogrzewania,
  • aplikację do fotowoltaiki,
  • aplikację do sterownika podlewania.

Do tego dochodzą:

  • piloty,
  • sterowniki,
  • przekaźniki WiFi,
  • dodatkowe moduły bezprzewodowe.

Wszystko działa.

Ale każde urządzenie działa osobno.

Dlaczego tak się dzieje?

Najczęściej dlatego, że decyzja o Smart Home pojawia się za późno.

Dom jest już wykończony.

Ściany są pomalowane.

Podłogi położone.

Nikt nie chce kuć i przebudowywać instalacji.

Pozostają więc rozwiązania dokładane później.

Najczęściej bezprzewodowe.

I właśnie dlatego tak często podkreślam znaczenie odpowiedniego przygotowania domu jeszcze przed tynkami.

Bo wtedy można stworzyć jeden spójny system zamiast wielu niezależnych dodatków.

Największa zaleta Smart Home? O wielu rzeczach po prostu przestajesz myśleć

To właśnie tutaj większość osób zaczyna rozumieć, za co tak naprawdę płaci.

Nie za aplikację.

Nie za technologię.

Za wygodę.

Podlewanie ogrodu

Smart Home zraszacze

W tradycyjnym domu:

  • pamiętasz o podlewaniu,
  • sprawdzasz pogodę,
  • uruchamiasz system,
  • wyłączasz go po deszczu.

W inteligentnym domu:

  • system sprawdza prognozę pogody i ilość opadów,
  • jeżeli deszcz już nawodnił ogród, podlewanie nie zostanie uruchomione,
  • jeżeli zapowiadane są wysokie temperatury, system odpowiednio dostosuje harmonogram,
  • Ty nie musisz pamiętać o niczym.

Rolety i żaluzje

Wiele osób montuje rolety elektryczne.

Ale nadal samodzielnie nimi steruje.

Smart Home może:

  • opuszczać rolety po zachodzie słońca,
  • podnosić je o poranku,
  • reagować na temperaturę pomieszczeń,
  • chronić żaluzje fasadowe podczas silnego wiatru.

To jedna z tych funkcji, które szybko stają się czymś całkowicie naturalnym.

Ogrzewanie

Większość domów ogrzewa wszystkie pomieszczenia podobnie.

Tymczasem potrzeby są różne.

Sypialnia nie potrzebuje tej samej temperatury co łazienka.

Inteligentny dom może automatycznie zarządzać temperaturą każdego pomieszczenia osobno.

Efekt?

Większy komfort i bardziej racjonalne zużycie energii.

Symulacja obecności podczas urlopu

Wyjeżdżasz na dwa tygodnie.

Dom nie wygląda na pusty.

Rolety pracują według codziennych schematów.

Wybrane światła zapalają się wieczorem.

System alarmowy współpracuje z automatyką.

Dla osoby obserwującej budynek wygląda to tak, jakby mieszkańcy nadal byli w domu.

Sceny świetlne

To funkcja, której wielu inwestorów początkowo nie docenia.

Do czasu, aż zacznie z niej korzystać.

Jednym przyciskiem możesz uruchomić:

  • scenę filmową,
  • scenę wieczorną,
  • scenę nocną,
  • scenę wyjścia z domu.

Światło dopasowuje się do sytuacji zamiast wymagać ciągłego sterowania.

Najlepszy Smart Home to taki, którego nie zauważasz

Smart Home rodzina wieczorem

To może brzmieć dziwnie, ale najlepsze instalacje nie robią wrażenia ilością technologii.

One po prostu działają.

Po kilku miesiącach mieszkańcy przestają zwracać uwagę na automatyczne rolety. Nie zastanawiają się nad ogrzewaniem. Nie pamiętają o podlewaniu.

Nie sprawdzają, czy wszystkie światła zostały wyłączone.

Dom przejmuje te obowiązki.

I właśnie wtedy zaczyna się prawdziwa wartość inteligentnego domu.

Czy Smart Home jest drogi?

To zależy, jak na niego spojrzymy.

Jeżeli traktujemy go jako zbiór elektronicznych gadżetów – tak, będzie wydawał się drogim dodatkiem.

Jeżeli jednak spojrzymy na niego jako na instalację, która codziennie poprawia komfort życia przez kolejne kilkanaście lub kilkadziesiąt lat, perspektywa zaczyna wyglądać zupełnie inaczej.

Zwłaszcza że wielu inwestorów i tak kupuje funkcje Smart Home.

Tyle że robi to stopniowo, poprzez dziesiątki oddzielnych urządzeń.

Na koniec

Większość osób nie kupuje Smart Home dla technologii.

Kupuje go po to, żeby:

  • nie pamiętać o roletach,
  • nie kontrolować ciągle ogrzewania,
  • nie zastanawiać się nad podlewaniem ogrodu,
  • nie sprawdzać przed wyjazdem każdego światła,
  • nie korzystać z pięciu różnych aplikacji.

Bo prawdziwy Smart Home nie polega na tym, że dom słucha poleceń.

Prawdziwy Smart Home polega na tym, że dom zaczyna pomagać w codziennym życiu.

A po pewnym czasie staje się to tak naturalne, że trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie bez tych udogodnień.

Zobacz inne wpisy

Smart Home

Myślisz, że nie potrzebujesz Smart Home? Prawdopodobnie już je budujesz

Czytaj więcej 

Kamery na Wspólnocie Mieszkaniowej

Czy monitoring wizyjny na osiedlu naprawdę ma sens? Co pokazują doświadczenia Wspólnot Mieszkaniowych

Czytaj więcej 

Smart Home Dla Domu 150-200

Smart Home dla domu 150-200 m² – przykładowy scenariusz, z którego korzysta się codziennie

Czytaj więcej 

KNX Partner

Dlaczego KNX wygrywa z wieloma systemami Smart Home? Różnicę często widać dopiero po latach

Czytaj więcej 

Jakie kable warto położyć w domu „na zapas” – i dlaczego później będziesz sobie za to dziękować

Czytaj więcej 

smart home

Jak przygotować dom pod system alarmowy jeszcze przed tynkami

Czytaj więcej